O obrazie: Spotkanie w cieniu mistrzów
„Spotkanie tam, gdzie pada pierwsze światło” Karola Lewalskiego to praca niezwykle erudycyjna, będąca współczesnym hołdem dla niderlandzkich mistrzów wnętrza. Lewalski z ogromną świadomością operuje klasycznym układem: lewostronnym oknem, które jest źródłem mocnego światła oraz intymną atmosferą pomieszczenia wypełnionego przedmiotami codzinnego użytku. Najbardziej intrygującym elementem jest jednak postać kobieca – fragment twarzy, opadające włosy, spojrzenie skierowane prosto na widza. To ona nadaje sens tytułowemu „spotkaniu”.
Czy jest to spotkanie postronnego obserwatora z intymnością czyjegoś życia? Czy może postać ta czeka na kogoś, kto za chwilę wejdzie w ten snop światła? Lewalski nie daje jednoznacznych odpowiedzi, zawieszając akcję w niedopowiedzeniu typowym dla surrealizmu.
W tym miejscu warto zaznaczyć, że obcowanie z tak złożoną kompozycją jest procesem otwartym. Nie istnieją tu jedyne słuszne wytyczne ani sztywne ramy interpretacyjne. Piękno sztuki warsztatowej Lewalskiego polega właśnie na tym, że każdy z nas może odnaleźć w tym wnętrzu inne znaczenie – możemy jedynie sugerować tutaj eden z możliwych punktów widzenia, będący zaproszeniem do własnej, intymnej rozmowy z dziełem.
Rekomendacje ekspozycyjne: Spory format grafiki (84 x 119 cm) wymaga odpowiedniej oprawy – najlepiej amerykańskiej, “pływającej” ramy z dystansem, która podkreśli i wydobędzie szlachetność papieru. Praca idealnie odnajdzie się w przestrzeniach sprzyjających skupieniu: bibliotece, gabinecie lub sypialni. Zalecamy oświetlenie boczne, które wydobędzie teksturę linorytu i spotęguje wrażenie światła „wpadającego” do pomieszczenia, w którym obraz zostanie zawieszony.
O temacie: Tradycja wnętrza w malarstwie i grafice
Studium wnętrza to gatunek, który swój złoty wiek przeżywał w XVII-wiecznym malarstwie flamandzkim i holenderskim. Mistrzowie tacy jak Johannes Vermeer czy Pieter de Hooch doprowadzili do perfekcji układ kompozycyjny, w którym światło wpadające zazwyczaj z okna po lewej stronie, budowało intymną, niemal sakralną atmosferę domowej codzienności. Postać ludzka, często zaskoczona w pół gestu, stawała się tam częścią większej, milczącej harmonii przedmiotów.
Współczesna interpretacja tego motywu rezygnuje z dosłowności na rzecz oniryzmu i syntezy. Wnętrze przestaje być tylko opisem architektury, a staje się przestrzenią metafizyczną – miejscem, gdzie czas zwalnia, a gra światła i cienia nabiera znaczenia symbolicznego. To „malarstwo ciszy”, które poprzez układ przedmiotów i obecność (lub przeczucie obecności) człowieka, opowiada o potrzebie spokoju i kontemplacji w świecie zdominowanym przez wizualny chaos.
Opis techniki – linoryt tracony barwny
Barwny linoryt tracony (znany również jako reduced line cut) to jedna z najbardziej wymagających i rygorystycznych technik grafiki warsztatowej, zaliczana do druku wypukłego. Kluczową różnicą względem klasycznego linorytu jest praca nad całą sekwencją barwną z wykorzystaniem tylko jednej matrycy. Artysta zaczyna od wycięcia najjaśniejszych partii i wykonania pierwszej odbitki. Następnie, matryca ulega „zatraceniu” – artysta wycina z niej kolejne fragmenty, nakłada kolejny kolor i wykonuje kolejny druk na tej samej odbitce. Proces ten powtarza się wielokrotnie, aż do uzyskania finalnego efektu.
Technika ta wymaga od twórcy matematycznej precyzji, biegłości warsztatowej oraz rygorystycznego planowania, ponieważ każdy błąd na wczesnym etapie uniemożliwia wykonanie kolejnych warstw, a matryca po zakończeniu procesu jest bezużyteczna. Zastosowanie w barwnym linorycie traconym farb drukarskich o dużej lepkości i nasyceniu pigmentem (często opartych na olejach schnących), pozwala na uzyskanie głębokich, emaliowych barw oraz precyzyjnych, geometrycznych krawędzi. Unikatowość tej techniki polega również na widocznej fakturze cięć dłuta na powierzchni linoleum, co nadaje każdej odbitce (mimo seryjności) indywidualny, malarski charakter.
O artyście:
Karol Lewalski ukończył w 2013 roku gdańską Akademię Sztuk Pięknych, a 30 września 2019 roku obronił pracę doktorską w dziedzinie sztuk plastycznych „Porządek w chaosie” i uzyskał tytuł doktora. Jest wykładowcą akademickim i asystentem profesora Waldemara Marszałka w Pracowni Podstaw Grafiki Artystycznej ASP w Gdańsku.
Laureat Nagrody Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za wybitne osiągnięcia artystyczne. Zdobył też wiele nagród i wyróżnień w konkursach krajowych i zagranicznych, m.in. Biennale Grafiki Studenckiej w Poznaniu, Pomorska Grafika roku 2012 i 2013, konkurs na plakat wizerunkowy Instytutu Polskiego w Wiedniu, Najlepsze Dyplomy 2013. Jego prace można było oglądać podczas 10 wystaw indywidualnych oraz 42 zbiorowych, w tym 12 wystaw pokonkursowych.
Artysta specjalizuje się w technice linorytu. Jest technika graficzna druku wypukłego, stosowana mniej więcej od końca XIX wieku. Mogłoby się wydawać, iż warsztatowa strona linorytu jest bardzo prosta – to jak odbijanie wielkiej pieczątki. Na matrycę nakładamy farbę i przyciskamy do papieru, ale pomiędzy papier a matrycę wchodzi milion różnych czynników, co daje prawie nieograniczone możliwości twórcze. Linoryt jest więc techniką niebanalną, złożoną i niejednorodną, w której ciągle jest wiele do odkrycia.
W swoich grafikach Lewalski stawia na eksperyment ze szczyptą przypadku. Ponieważ proces koncepcyjny i warsztatowy w tej technice jest długi i czasochłonny, często zdarza mu się w połowie pracy nad daną odbitką zmienić zdanie i odwrócić założenie projektu o 180 stopni. Bardzo szybko nudzi się danym narzędziem, sposobem cięcia czy kolorem, przez co każda z jego prac jest inna. Każda odbitka danego linorytu jest odbijana w różnych kolorach, zestawieniach czy nasileniach, a wszystko po to, aby znaleźć „tę jedyną”. Pełny biogram artysty, oraz wszystkie jego prace dostępne w Galerii Wiele Sztuki znajdziesz tutaj.
Wizualizacja obrazów
Chcesz kupić obraz, ale obawiasz się, że nie będzie pasował do wystroju? Wyślij nam e-mailem zdjęcie swojej ściany, na której chciał byś by wisiała praca, a my odeślemy Ci wizualizację obrazu w Twoim wnętrzu. Więcej informacji w zakładce Obrazy na ścianę.