O obrazie:
W obrazie „Smutek” Elizabeth Voryvoda kolejny raz udowadnia, że siła wyrazu nie zawsze leży w dramatycznym geście czy ekspresyjnym ruchu. To dzieło, będące jednym z najcichszych, ale i najbardziej dojrzałych w jej cyklu o emocjach, jest głęboką, formalną medytacją nad stanem melancholii.
Po chaosie „Rozpaczy” i paraliżu „Strachu”, artystka prezentuje nam emocję o innym charakterze – nie gwałtowną, lecz uporczywą i ciężką. Formalnym kluczem do odczytania obrazu jest wybór profilu. W przeciwieństwie do konfrontacyjnych portretów frontalnych, postać w „Smutku” odwraca się od widza, zamykając się w sobie. Niewidoczne spojrzenie spod zamkniętych powiek jest skierowane do wewnątrz. Kompozycja, choć nadal geometryczna, rezygnuje z ostrych, krystalicznych pęknięć i form na rzecz dużych, miękko zaokrąglonych, opadających płaszczyzn. Forma zdaje się ciężka, poddana sile grawitacji.
Paleta barwna jest tu absolutnie spójna z tematem. Artystka rezygnuje z jakichkolwiek gwałtownych kontrastów. Obraz jest skąpany w chłodnych błękitach, szarościach i złamanych bielach. To kolory rezygnacji, dystansu i wyciszenia. Nawet ciepłe tony w tle są blade, jakby należały do odległego wspomnienia.
„Smutek” to udane studium introspekcji. Malarka, czerpiąc z syntetycznego języka modernizmu, tworzy portret psychologiczny, w którym postać i tło przenikają się, tworząc jednolity, geometryczny pejzaż wewnętrzny. To obraz o cichym ciężarze istnienia, dowodzący, że w artystycznej prawdzie, której poszukuje artystka, jest miejsce nie tylko na krzyk, ale i na milczącą rezygnację.
O temacie obrazu: portret zdekonstruowany
Gatunek portretu w sztukach wizualnych przez wieki ewoluował, by sprostać różnym celom: od sakralnych, przez dynastyczne, po psychologiczne. W tej ewolucji portret profilowy zajmuje wyjątkowe miejsce. Jego korzenie sięgają starożytności (np. monety rzymskie) i zostały w pełni rozwinięte we wczesnym renesansie, zwłaszcza we Włoszech (np. w medalierstwie Pisanella).
W przeciwieństwie do portretu frontalnego, który prowokuje konfrontację i bezpośredni kontakt z widzem (jak w ikonie), lub portretu w ujęciu trzy czwarte, który sugeruje dialog, profil jest z natury zdystansowany. Redukuje postać do jej najbardziej graficznej, linearnej formy, często pozbawiając ją bezpośredniej ekspresji na rzecz ponadczasowego symbolu lub obiektywnego zapisu.
Właśnie dlatego artystka sięga po tę formę do wizualizacji „Smutku”. Jest to portret wycofania – postać dosłownie odwraca się od widza, zamykając się we własnym świecie. Smutek nie jest tu dramatycznym grymasem, lecz cichą, wewnętrzną implozją, którą artystka mistrzowsko oddaje poprzez ten formalny, zdystansowany i introspektywny kadr.
O technice: farba olejna na płótnie
Technika olejna, polegająca na mieszaniu barwników z olejami schnącymi (jak lniany, orzechowy czy makowy), jest jedną z najbardziej wymagających, ale i wszechstronnych technik malarskich. Jej trwałość zależy jednak w ogromnej mierze od przestrzegania zasad technologicznych, w tym gruntowania i werniksowania.
Malarz nie kładzie farby bezpośrednio na surowym płótnie. Płótno (lniane lub bawełniane) jest materiałem chłonnym i elastycznym. Aby zapobiec wnikaniu oleju w jego włókna (co prowadzi do ich niszczenia) oraz by stworzyć stabilną i przyczepną powierzchnię, należy je zagruntować. Tradycyjnie proces ten obejmował najpierw nałożenie warstwy kleju a następnie gruntu (np. kredowo-klejowego). Współcześnie artyści najczęściej używają gotowego, uniwersalnego gruntu akrylowego, znanego jako gesso. Gesso można nakładać w kilku warstwach (często krzyżowo), aby uzyskać pożądaną gładkość. Do gesso można też dodać pigmentu (tworząc barwną podmalówkę), która nadaje całości obrazu określony ton kolorystyczny.
Po całkowitym wyschnięciu obrazu olejnego, co jest procesem chemicznym (utlenianiem) i może trwać nawet kilka miesięcy, dzieło należy zabezpieczyć werniksem. Werniks (roztwór żywicy) tworzy przezroczystą warstwę ochronną, która chroni farbę przed kurzem, brudem i zmianami atmosferycznymi. Pełni też ważną rolę estetyczną: pogłębia kolory, czyniąc je bardziej nasyconymi i „soczystymi”, oraz ujednolica połysk powierzchni.
Artysta, w zależności od zamierzonego efektu, może wybrać werniks błyszczący (dla głębokich, świetlistych barw) lub matowy/satynowy (dla bardziej stonowanego, współczesnego efektu). Nałożenie werniksu na niewyschnięty obraz jest jednym z najcięższych błędów technologicznych i prowadzi do jego nieodwracalnego uszkodzenia (pękania i łuszczenia się).
O artystce:
Elizabeth Voryvoda, ukraińska artystka młodego pokolenia (ur. 2000, Dniepr), absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (rocznik 2025) na specjalizacji malarstwo ścienne. Jej droga artystyczna rozpoczęła się w dzieciństwie u boku ojca, malarza ikon, pośród fresków i prac sakralnych. Po ukończeniu z wyróżnieniem Kolegium Sztuki w Dnieprze i rozpoczęciu studiów w Kijowie, jej akademickie podejście do sztuki uległo radykalnej transformacji.
Wybuch wojny w Ukrainie i wymuszona emigracja do Polski stały się katalizatorem do poszukiwania nowego, brutalnie szczerego języka artystycznego. W nagrodzonej pracy dyplomowej na warszawskiej ASP, artystka przedstawiła awangardowy cykl ośmiu portretów badających kluczowe ludzkie emocje (ból, strach, nadzieja) oraz dopełniającą go mozaikę ceramiczną, która stała się dla niej metaforą siły i integracji mimo wewnętrznych pęknięć. W swojej twórczości świadomie nawiązuje do dziedzictwa awangardy (m.in. Malewicza, Kandinsky’ego, Picassa, Kantora), wierząc, że “prawdziwe malarstwo rodzi się z prawdy – z przeżytego doświadczenia. Więcej o artystce przeczytasz tutaj.
Wizualizacja obrazów
Chcesz kupić obraz, ale obawiasz się, że nie będzie pasował do wystroju? Wyślij nam e-mailem zdjęcie swojej ściany, na której chciał byś by wisiała praca, a my odeślemy Ci wizualizację obrazu w Twoim wnętrzu. Więcej informacji w zakładce Obrazy na ścianę.