O obrazie:
Obraz „Ból” wchodzi w skład nagrodzonego cyklu dyplomowego Elizabeth Voryvody, w którym artystka podjęła się ambitnego zadania przełożenia fundamentalnych ludzkich emocji na język malarstwa. To nie jest portret osoby, która odczuwa ból; to wizualna wiwisekcja samego stanu bólu. Dzieło zrywa z akademickim realizmem, który artystka praktykowała przed emigracją z Ukrainy, na rzecz brutalnie szczerego języka awangardy.
Na poziomie formalnym mamy do czynienia z portretem zdekonstruowanym. Twarz, wyłaniająca się z głębokiej czerni, nie jest organiczną całością, lecz architektoniczną strukturą złożoną z twardych, geometrycznych bloków. Kompozycja, na poły kubistyczna, na poły suprematystyczna, przywodzi na myśl echa inspiracji artystki – od Picassa po Malewicza. Twarz staje się tu fasadą, która pęka pod wpływem wewnętrznego ciśnienia, rozpadając się na pionowe i poziome płaszczyzny.
Wybór palety barwnej jest równie ważny. Obraz jest niemal monochromatyczny, skąpany w chłodnych, stalowych szarościach i błękitach, które budują atmosferę izolacji i odrętwienia. Ból w ujęciu malarki nie krzyczy – jest zimny, paraliżujący i strukturalny. To uczucie, które nie deformuje twarzy grymasem, lecz rozbija jej spójność od środka.
Dzieło (jak również pozostałe części cyklu) powstało w wyniku osobistych i pokoleniowych traum i jest świadectwem niezwykłej artystycznej dojrzałości. Malarka, sięgając po język historycznej awangardy, nadaje mu nowy, głęboko osobisty i współczesny wymiar. „Ból” to potężne, intelektualne i zdyscyplinowane formalnie studium, które stawia fundamentalne pytania o naturę tożsamości w obliczu doświadczeń granicznych.
O temacie obrazu: portret zdekonstruowany
Portret, jako gatunek, przez stulecia służył niemal wyłącznie mimetycznej reprezentacji – utrwaleniu fizycznego podobieństwa, statusu czy piękna modela. Dopiero awangarda XX wieku, na czele z kubizmem Pabla Picassa, dokonała rewolucji, rozbijając lustrzaną taflę obrazu. W twórczości Elizabeth Voryvody ta lekcja modernizmu jest fundamentalna.
Artystka sięga po dekonstrukcję nie jako cel formalny sam w sobie, ale jako narzędzie analityczne, pozwalające zajrzeć pod powierzchnię. W jej ujęciu portret przestaje być zapisem twarzy, a staje się wizualną mapą psychiki. Geometryczna fragmentaryzacja, inspirowana kubizmem i suprematyzmem , staje się jedynym adekwatnym językiem do opisania stanów wewnętrznych – w tym przypadku bólu, który rozbija spójność “ja” na osobne, ostre i niepasujące do siebie elementy.
O technice: farba olejna na płótnie
Malarstwo olejne, technika o wielowiekowej tradycji, opiera się na pigmentach zawieszonych w oleju schnącym (najczęściej lnianym). Farby olejne charakteryzują się dużą siłą krycia i “cielesnością”. Ta właściwość jest kluczowa dla artystki, której styl opiera się na budowaniu kompozycji z czystych, precyzyjnie odciętych płaszczyzn koloru. Wysoka gęstość pigmentu pozwala na nakładanie w pełni kryjących warstw, co jest niezbędne do uzyskania efektu twardej, geometrycznej krawędzi (hard-edge), gdzie poszczególne bloki barwne nie przenikają się, lecz zderzają ze sobą. Powolny czas schnięcia, choć w tym stylu mniej istotny dla blendowania, pozwala artystce na precyzyjne opracowanie i wykończenie każdej z geometrycznych form, nadając kompozycji architektoniczną solidność.
O artystce:
Elizabeth Voryvoda, ukraińska artystka młodego pokolenia (ur. 2000, Dniepr), absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (rocznik 2025) na specjalizacji malarstwo ścienne. Jej droga artystyczna rozpoczęła się w dzieciństwie u boku ojca, malarza ikon, pośród fresków i prac sakralnych. Po ukończeniu z wyróżnieniem Kolegium Sztuki w Dnieprze i rozpoczęciu studiów w Kijowie, jej akademickie podejście do sztuki uległo radykalnej transformacji.
Wybuch wojny w Ukrainie i wymuszona emigracja do Polski stały się katalizatorem do poszukiwania nowego, brutalnie szczerego języka artystycznego. W nagrodzonej pracy dyplomowej na warszawskiej ASP, artystka przedstawiła awangardowy cykl ośmiu portretów badających kluczowe ludzkie emocje (ból, strach, nadzieja) oraz dopełniającą go mozaikę ceramiczną, która stała się dla niej metaforą siły i integracji mimo wewnętrznych pęknięć. W swojej twórczości świadomie nawiązuje do dziedzictwa awangardy (m.in. Malewicza, Kandinsky’ego, Picassa, Kantora), wierząc, że “prawdziwe malarstwo rodzi się z prawdy – z przeżytego doświadczenia. Więcej o artystce przeczytasz tutaj.
Wizualizacja obrazów
Chcesz kupić obraz, ale obawiasz się, że nie będzie pasował do wystroju? Wyślij nam e-mailem zdjęcie swojej ściany, na której chciał byś by wisiała praca, a my odeślemy Ci wizualizację obrazu w Twoim wnętrzu. Więcej informacji w zakładce Obrazy na ścianę.