O obrazie:
Płótno „Teraz poszukasz soczewek rozumu” dr Joanny Ambroz to wybitna realizacja z pogranicza malarstwa figuratywnego i rygorystycznej syntezy znaku graficznego. Artystka po raz kolejny czyni z tytułowej frazy integralny komponent dzieła – swoistą literacką mikro-narrację, która staje się imperatywem i zarazem bezwzględną diagnozą kondycji psychicznej współczesnego człowieka.
Wertykalna kompozycja została zorganizowana wokół radykalnego kontrastu temperaturowego i semantycznego. Płaszczyznę dzieła w dolnej partii zdominowała nasycona, cynobrowo-karminowa plama sylwetki – jest to strefa cielesności, pulsujących afektów i podświadomego napięcia. Na tej gorącej materii Ambroz osadza chłodną, sinobłękitną dłoń, która kurczowo zaciska pęk białych, geometrycznych strzałek – wektorów kierunku, presji i racjonalnych rozstrzygnięć. Strzałki te, przeszywające kadr od prawej krawędzi w kierunku centrum, oraz ku górze i dołowi, funkcjonują niczym współczesne wykresy napięć psychicznych lub sterylne wskaźniki życiowych celów.
Kulminacja narracji rozgrywa się jednak w partii twarzy. Tytułowy gest – dłoń manipulująca przy gałce ocznej, nakładająca lub korygująca przezroczystą soczewkę – to mistrzowska metafora procesu racjonalizacji. „Soczewka rozumu” nie jest tu neutralnym narzędziem poprawy wzroku; jest filtrem, który jednostka zmuszona jest założyć na własne spojrzenie, by znieczulić emocjonalne rozedrganie i sprostać wymaganiom zimnej kalkulacji. Chłodny, niemal medytacyjny profil modelki, wsparty drugą dłonią ułożoną w geście asekuracji i skupienia, potęguje wrażenie wewnętrznej dyscypliny.
Subtelne detale – sygnet na palcu oraz miniaturowy, czerwony znak serca wpleciony w gęstą, kobaltową taflę włosów – pozostają nostalgicznym, zepchniętym na peryferia świadectwem dawnej wrażliwości i afektu. Ambroz unika sentymentalizmu, proponując dzieło o niezwykłej sile wyrazu, stanowiące fascynujący traktat o kosztach dojrzałości, autocenzury i intelektualnego panowania nad chaosem uczuć.
O temacie: Portret psychologiczny i nowa figuracja.
Portret w malarstwie europejskim przez stulecia pełnił przede wszystkim funkcję reprezentacyjną, społeczną i dokumentacyjną. Od renesansu po wiek XIX jego głównym zadaniem było utrwalenie wizerunku, statusu majątkowego lub cnót modela. Prawdziwy przełom przyniósł początek XX wieku wraz z narodzinami ekspresjonizmu oraz rozwojem psychoanalizy. Zainteresowanie artystów przesunęło się wówczas z zewnętrznej powierzchowności ku wnętrzu człowieka – jego lękom, wyobcowaniu, tłumionym popędom i stanom niepokoju. Twarz i ciało przestały być traktowane jako wierna kopia natury, stając się czułym sejsmografem przeżyć psychicznych. Wczesny ekspresjonizm deformował anatomię i nasycał barwy gwałtownym gestem, by zamanifestować sprzeciw wobec mieszczańskich konwencji i ukazać pęknięcia nowoczesnego świata.
Kolejnym kluczowym etapem tej ewolucji była powojenna nowa figuracja, która rozwinęła się w Europie w latach 50. i 60. XX wieku w odpowiedzi na kryzys humanizmu po II wojnie światowej oraz jako alternatywa dla dominującej wówczas abstrakcji. Nurt ten, zasilany filozofią egzystencjalizmu (m.in. myślą Jeana-Paula Sartre’a i Alberta Camusa), postawił w centrum postać ludzką uwikłaną w dramat istnienia – samotną, wyizolowaną, zmagającą się z absurdem otoczenia i własną kruchością. W malarstwie nowej figuracji ciało poddawano drastycznym skrótom, uproszczeniom lub niemal chirurgicznej wiwisekcji, traktując przestrzeń obrazu nie jako dekoracyjne tło, lecz jako klaustrofobiczną próżnię lub arenę wewnętrznego konfliktu.
We współczesnej sztuce dialog ekspresjonizmu z nową figuracją wchodzi w fazę dojrzałej syntezy. Dzisiejszy portret psychologiczny rzadziej posługuje się chaotycznym, malarskim gestem, skłaniając się ku chłodniejszej, zdyscyplinowanej formie i rygorystycznemu skrótowi plastycznemu. Artyści reinterpretują egzystencjalne napięcia przez pryzmat współczesnych doświadczeń: presji racjonalizmu, kryzysu tożsamości, przebodźcowania czy konieczności nieustannej autokontroli emocji. Deformacja zyskuje tu charakter konceptualnego znaku – nienaturalne tony karnacji, sterylna redukcja otoczenia czy wprowadzenie geometrycznych wektorów stają się nowoczesnymi metaforami mechanizmów obronnych psychiki. W ten sposób portret egzystencjalny pozostaje jednym z najbardziej żywotnych nurtów sztuki przedstawiającej, nieustannie zadając fundamentalne pytanie o granice ludzkiej autonomii i cenę równowagi między rozumem a afektem.
O technice: olej na płótnie
Malarstwo olejne na płótnie to szlachetna i najbardziej ugruntowana technika sztalugowa w tradycji sztuki europejskiej. Technika ta wykorzystuje farby powstałe w drodze starannego ucierania substancji barwiących (pigmentów, barwników) ze schnącym olejem roślinnym (przede wszystkim lnianym), który utwardza się w wielotygodniowym procesie oksydacji i polimeryzacji. Powolny proces schnięcia farby olejnej pozwala malarzowi na bezprecedensową swobodę w budowaniu subtelnych przejść tonalnych, miękkiego modelunku oraz precyzyjnych partii laserunkowych. Równie dobrze medium to znosi gęste, ekspresyjne nakładanie farby za pomocą szpachli lub twardego pędzla (impasto), pozostawiając wyraźny, fizyczny ślad gestu artysty.
Istotną rolę w tej technice odgrywa odpowiednio przygotowane podłoże. Mniej więcej od XVI wieku – przede wszystkim za sprawą malarzy weneckich – standardem stało się płótno naciągane na drewniane krosno malarskie (blejtram). Tkanina, najczęściej lniana ze względu na swoją wyjątkową gęstość, sprężystość i odporność mechaniczną, musi zostać uprzednio przeklejona i pokryta elastycznym gruntem malarskim. Zadaniem gruntu jest nie tylko zapewnienie odpowiedniej przyczepności kolejnych warstw farby, ale przede wszystkim trwała izolacja naturalnych włókien tkaniny od kwasów tłuszczowych zawartych w oleju, które w bezpośrednim kontakcie z czasem doprowadziłyby do degradacji lnu.
Zwieńczeniem procesu technologicznego po całkowitym wyschnięciu i stwardnieniu wszystkich warstw (co w zależności od grubości powłoki może trwać od kilku miesięcy do nawet roku) jest zabezpieczenie lica dzieła werniksem końcowym. Werniks (specjalny lakier) stanowi barierę ochronną przed kurzem, zanieczyszczeniami powietrza, wilgocią i szkodliwym promieniowaniem UV, a zarazem – w zależności od wybranego rodzaju: matowego, satynowego lub błyszczącego – wyrównuje optyczny stopień połysku całej powierzchni oraz wydobywa maksymalną głębię i kontrast z ciemniejszych partii kompozycji. Dzięki tym właściwościom malarstwo olejne na płótnie do dziś uchodzi za fundament sztuki sztalugowej i synonim muzealnej trwałości.
O artystce
Joanna Ambroz (ur. 1993) – projektantka graficzna, malarka i wykładowczyni akademicka, doktor sztuki (ASP Katowice, 2023). W swojej twórczości analizuje motywy seksualności, wstydu oraz mechanizmów społecznego i wewnętrznego dyscyplinowania ludzkiego ciała, co przekłada na radykalnie ograniczoną paletę barwną, opartą na symbolicznym dialogu czerwieni i błękitu. Jest laureatką Grand Prix 29. Biennale Plakatu Polskiego (2025) oraz finalistką Ogólnopolskiego Konkursu Malarskiego im. Eugeniusza Eibischa (2023). Jej prace były prezentowane na wystawach krajowych i międzynarodowych (m.in. w Nowym Jorku, Londynie i Paryżu) i znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Narodowego w Poznaniu.
Pełny biogram artystki oraz pozostałe jej obrazy dostępne w ofercie naszej Galerii Wiele Sztuki znajdziesz tutaj.
Wizualizacja obrazów
Chcesz kupić obraz, ale obawiasz się, że nie będzie pasował do wystroju? Wyślij nam e-mailem zdjęcie swojej ściany, na której chciał byś by wisiała praca, a my odeślemy Ci wizualizację obrazu w Twoim wnętrzu. Więcej informacji w zakładce Obrazy na ścianę.