Anatomia przestrzeni międzyludzkiej
Dobry obraz ma taką cechę, że nasza własna analiza może prowadzić do odkrywania kolejnych, nowych warstw znaczeniowych przedstawionej sceny. Tym się właśnie charakteryzuje ten tryptyk młodej, utalentowanej malarki z Poznania. Uchwyciła na nim dynamiczny portret zbiorowy, na którym widzimy grupę mężczyzn zajętych interakcjami we wspólnej, bliskiej przestrzeni. Nie wiemy, co dokładnie robią i gdzie są, ale mimo że każda z postaci wydaje się być zajęta jakąś inną czynnością są oni wyraźnie, czytelnie połączeni wspólną energią i jednoczącym ich celem.
Kadr jest rozproszony, bez centralnego punktu wyznaczonego liniami perspektywy, czy kierunkiem padającego światła. Użyty kontrast tonalny pomiędzy dominującymi barwami czerwoną i niebieską podkreśla swoim zdecydowaniem nastrój emocjonalny sceny.
Tryptyk może być eksponowany jako połączona spójnym wątkiem całość, która dobrze sobie poradzi z większą przestrzenią. Jednak kompozycja jest tak dobrze zaplanowana, że jego poszczególne elementy mogą równie dobrze być od siebie odłączone i w ten sposób być eksponowane oddzielnie. Daje to świetną możliwość do wykorzystania obrazu w różnych częściach domu, biura lub mieszkania, tworząc w ten sposób przestrzenną aranżację dającą oglądającym go osobom intelektualny pretekst do zastanawiania się nad jego znaczeniem.
O obrazach modułowych (wieloczęściowych)
Obrazy (lub płaskorzeźby) skomponowane z kilku sąsiadujących ze sobą segmentów, równej lub różnej wielkości, które połączone ze sobą tworzą spójność całość nazywane są poliptykami (łaciński wyraz polyptychus znaczy wielokrotnie złożony). Ze względu na ilość części, poliptyki możemy podzielić na: dyptyki (składające się z dwóch elementów), tryptyki (trzy części), dalej jest kwadryptyk, penaptyk, heksaptyk, heptaptyk i mający 8 części oktaptyk. Dawniej poszczególne części obrazu były zwykle ze sobą łączone np. za pomocą zawiasów, natomiast współczesne poliptyki najczęściej nie mają takich elementów spinających.
W średniowiecznej Europie (mniej więcej od XI wieku) poliptyki były wykorzystywane głównie do zdobienia ołtarzy w kościołach chrześcijańskich, a temat ten był nawet regulowany dwukrotnie na synodach w Trewirze (1310) i Pradze (1565). Mniej więcej na przełomie XIX i XX wieku wykroczyły poza obszar sztuki sakralnej. Tryptyki malowali m.in. Claude Monet, Francis Bacon, Max Beckmann, Otto Dix czyLouise Bourgeois. W Korei, Japonii i Chinach świeckie poliptyki miały formę parawanów złożonych z kilku połączonych ze sobą części, na których malowano najczęściej sceny batalistyczne lub pejzaże.
Nasza Galeria oferuje kilka obrazów, składający się z wielu części. Jest to np. tryptyk Moje miejsce Małgorzaty Kidy lub krajobraz Zbigniewa Pieczyńskiego Rozlewisko rzeki zimową porą. Przemyślana kompozycja tych prac umożliwia swobodną zabawę z ich ekspozycją: można je pokazać jako jedną, spójną całość, jako obraz podwójny (dyptyk) lub też pojedynczy, wybrany obraz. Daje to szerokie możliwości ciągłej zmiany aranżacji naszego wnętrza tylko jednym dziełem.
Ciekawostka: Historia najczęściej rozkradanego działa sztuki świata. Jednym z najbardziej znanych na świecie poliptyków jest Ołtarz Gandawski, zwany także jako „Adoracja Mistycznego Baranka”. Dzieło zostało ufundowane w 1432 roku przez bezdzietne małżeństwo: bogatego kupca Joost Vijdt z małżonką Lysbette Borluut i 6 maja tego samego roku zostało odsłonięte i konsekrowane. Jego wykonanie przypisuje się Hubertowi i Janowi van Eyck, chociaż wśród historyków nie pełnej zgodności w kwestii autorstwa. Wymiary dzieła są imponujące: składa się z 12 tablic umieszczonych w dwóch rzędach, rozmieszczonych w części centralnej (4) i na dwóch skrzydłach (8). Po jego rozłożeniu Ołtarz ma długość prawie 5 metrów przy wysokości 3,5 metra, przedstawia ponad 250 postaci (w tym małżeństwo fundatorów) namalowanych z niesamowitą wręcz precyzją i dbałością o detale. Ołtarz był od czasu powstania wielokrotnie (co najmniej 15 razy) zmieniany, konserwowany i odnawiany. Dzieło próbowali zniszczyć ikonoklaści kalwińscy, dwukrotnie ucierpiało w pożarze, jego części ukradł z katedry Napoleon, Niemcy podczas I wojny światowej, fragmenty sprzedawano na pokrycie długów katedry, w 1934 roku niewykryci (chociaż ponoć policja belgijska prowadzi cały czas śledztwo) złodzieje ukradli parę elementów, potem znowu pojawili się Niemcy i podczas II wojny w 1944 wywieźli całość do austriackiej kopalni soli w tyrolskiej wiosce Altaussee. Burzliwe losy tego chyba najczęściej rozkradanego dzieła sztuki przedstawiono w hollywoodzkiej produkcji „Obrońcy skarbów”, opartym na faktach filmie opowiadającym o grupie amerykańskich historyków sztuki poszukujących w Europie pod koniec II wojny światowej zrabowanych przez Niemców dzieł sztuki.
O artystce:
Julia Białas urodziła się w 1999 roku w Turku. Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Kościelcu, gdzie obroniła dyplom z projektowania graficznego. W 2019 roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu, w IV pracowni Malarstwa na Wydziale Malarstwa i Rysunku pod opieką Profesora Andrzeja Zdanowicza. Założycielka koła naukowego rysunku „Defiguracja”. W czerwcu 2022 pod opieką promotora Profesora Andrzeja Zdanowicza obroniła pracę licencjacką na oceną bardzo dobrą. Praca licencjacka nosiła tytuł “Emocje utajone, sfera uczuciowa mężczyzn” i towarzyszyła jej seria 12 prac malarskich pod tym samym tytułem. Pełny biogram artystki oraz jej pozostałe obrazy dostępne w ofercie Galerii Wiele Sztuki znajdziesz tutaj.
Wizualizacja obrazów
Chcesz kupić obraz, ale obawiasz się, że nie będzie pasował do wystroju? Wyślij nam e-mailem zdjęcie swojej ściany, na której chciał byś by wisiała praca, a my odeślemy Ci wizualizację obrazu w Twoim wnętrzu. Więcej informacji w zakładce Obrazy na ścianę.